Sprawdź nas:
Niezmiennie od kilku lat (z chwilowymi przerwami wynikającymi z braku dostępności) jest stałym elementem naszej codzienności. Zdrowej codzienności, bez chorób i leków jakichkolwiek. Nie będę przekonywała do smaku, bo to rzecz gustu (choć osobiście bardzo lubię 😉), ale nie sposób nie przypomnieć, że już na poziomie żołądka, który jest TYM ZŁOTYM KLUCZEM do dobrego samopoczucia działa jego są potężne:
🌱ma moc odbudowywania tarczy ochronnej przełyku i żołądka poprzez zwiększanie produkcji naturalnego śluzu żołądkowego
🌱ma moc aktywowania trawienia (usprawnia proces obróbki pokarmu od momentu jego przełknięcia po końcowe etapy w jelitach - zwiększa wydajność enzymów trawiennych, pobudza produkcję żółci i pracę wątroby, usprawnia pasaż jelitowy, czyniąc możliwym lepsze wchłanianie składników odżywczych)
🌱ma moc niszczenia helicobacter pylori - głównego sprawcy wrzodów i stanow zapalnych żołądka
🌱ma moc, by naprawić też warstwę mięśniową Twojego żołądka, w tym koordynować pracę odźwiernika...rozwiązuje więc tym samym problem refluksu/zgagi
🌱ma moc odżywiania i modyfikowania mikrobiomu jelitowego, zwiększając liczebność dobrych bakterii, a redukując ilość chorobotwórczych
wymieniac można by dalej długo, ale reasumując: sok z selera naciowego to nie magiczne czary-mary, to prosty, acz wymagający konsekwencji, doskonale przebadany oręż naturalnego wspierania funkcji organizmu...jak zwykle do Ciebie należy decyzja, czy z niego skorzystasz prewencyjnie, czy będziesz później szukać "chemicznej broni"...skorzystasz?